Spotkanie w Parku 3 Maja nie rozpoczęło się od dużej liczby
klarownych sytuacji. Widzewiacy starali się budować ataki, szczególnie lewą
stroną boiska, ale często brakowało im dokładności w ostatnim podaniu i
odpowiedniego wykończenia. Warta Sieradz prezentowała się natomiast jako zespół
dobrze zorganizowany w defensywie, potrafiący szybko przechodzić do ataku.
Jedną z pierwszych okazji gospodarze wypracowali po akcji z
udziałem Alana Knapka. Piłka trafiła w pole karne, gdzie próbował zamykać ją
Szymon Sołtysiński, ale nie udało się skierować jej do bramki. Niedługo później
Sołtysiński sam szukał miejsca do oddania strzału, jednak jego uderzenie minęło
bramkę Marcina Żyły.
Warta również potrafiła zagrozić. Po jednym z ataków Oleg
Trubnikow zdecydował się na uderzenie, po którym piłka przeleciała tuż obok
bramki Franciszka Golańskiego. Goście wywalczyli także kilka rzutów rożnych, a
po jednym z nich Dawid Owczarek próbował zakończyć akcję strzałem, lecz posłał
piłkę wysoko nad poprzeczką.
Widzew miał swoją szansę po dobrym zagraniu Antoniego
Klukowskiego. Pomocnik pokazał się z dobrej strony, przyspieszył akcję i
stworzył przestrzeń do oddania strzału. W dogodnej sytuacji znalazł się Igor
Busz, ale nie zdołał odpowiednio wykończyć zagrania. Gospodarze nie
wykorzystali więc okazji, która mogła dać im prowadzenie.
W kolejnych minutach Warta próbowała wykorzystać błędy w
rozegraniu Widzewa. Po uderzeniu Owczarka z dystansu dobrze ustawiony był
Golański, który poradził sobie z piłką. Bramkarz gospodarzy miał również więcej
pracy przy groźnej próbie Bartosza Bierońskiego. Napastnik Warty oddał mocny
strzał, ale Golański popisał się znakomitą interwencją i uchronił swój zespół
przed utratą gola.
Warta nie rezygnowała z ataków. Po kolejnej akcji gości
interweniować musiał Golański, a dobra postawa bramkarza pozwalała Widzewowi
utrzymywać remis. Gospodarze mieli jednak problemy z szybkim przenoszeniem gry
i zbyt często pozostawiali Szymona Sołtysińskiego osamotnionego w ofensywie.
W końcówce pierwszej połowy Warta dopięła swego. Po
wrzucie z autu Dawida Owczarka piłkę opanował Piotr Mielczarek, który ruszył z
nią do przodu i minął kilku Widzewiaków. Następnie zagrał do Bartosza
Bierońskiego. Ten, mimo asysty Alana Knapka, uderzył prawą nogą wewnętrzną
częścią stopy i umieścił piłkę w siatce mimo rozpaczliwej interwencji
Golańskiego. Warta objęła prowadzenie 1:0, a Bieroński po raz kolejny wpisał
się na listę strzelców.
Widzew próbował odpowiedzieć jeszcze przed przerwą, ale
dośrodkowanie Igora Busza padło łupem Żyły. Do szatni gospodarze schodzili więc
z jednobramkową stratą.
W przerwie trener Paweł Ściebura zdecydował się na zmianę.
Antoniego Klukowskiego zastąpił Daniel Gryzio. Po wznowieniu gry Widzew od razu
spróbował mocniej zaatakować. Igor Busz rozegrał piłkę z Jakubem Dryznerem, a
następnie sam uderzył na bramkę. Marcin Żyła był jednak na posterunku i obronił
strzał.
Warta odpowiedziała próbą Bartłomieja Maćczaka, który
uderzył z pola karnego, ale piłka minęła bramkę. Chwilę później gospodarze
mogli doprowadzić do wyrównania. Po dobrym dośrodkowaniu Alana Knapka w
dogodnym miejscu znalazł się Daniel Tanżyna. Obrońca nie zdołał jednak
odpowiednio wykończyć akcji prawą nogą i szansa przepadła.
Widzew naciskał dalej, a ważny moment spotkania nastąpił po
akcji Daniela Gryzia. Zawodnik przełożył piłkę z prawej nogi na lewą, wszedł w
pole karne i został uznany przez arbitra za faulowanego. Sędzia wskazał na
jedenasty metr. W 53. minucie Widzew stanął przed znakomitą szansą na
wyrównanie. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Szymon
Sołtysiński, który mógł zdobyć swoją dziewiątą bramkę w rozgrywkach.
Napastnik podszedł do piłki na dwa tempa i próbował wybrać
róg bramki. Marcin Żyła długo czekał przed wykonaniem rzutu karnego, a według
komentatorów przerwa mogła mieć znaczenie dla koncentracji strzelającego.
Sołtysiński próbował jeszcze skorygować kierunek uderzenia, ale posłał piłkę
obok bramki. Warta utrzymała prowadzenie 1:0.
Niewykorzystana jedenastka była jednym z najważniejszych
momentów meczu. Widzew miał realną szansę wrócić do gry, ale nie zdołał jej
wykorzystać.
Niedługo później żółtą kartkę obejrzał Mikołaj Kopko za faul
na rywalu. Gospodarze nadal próbowali atakować, jednak ich akcjom często
brakowało dokładności. Igor Busz decydował się na strzały z dystansu, ale nie
zaskoczył nimi Żyły.
W 61. minucie Warta przeprowadziła pierwszą zmianę: Miłosz
Kurowski zastąpił Artura Sujkę. Widzew odpowiedział w 65. minucie, gdy Oliwier
Pyzia wszedł na boisko w miejsce Jakuba Dryznera.
Goście wciąż potrafili zagrozić bramce gospodarzy. Po jednym
z dośrodkowań piłka trafiła w okolice pola karnego Widzewa, ale defensywa
zdołała zażegnać niebezpieczeństwo. Golański pewnie interweniował również przy
dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
W 74. minucie Warta musiała dokonać wymuszonej zmiany.
Kontuzjowanego Piotra Mielczarka zastąpił Kacper Drzazga. Dwie minuty później
żółtą kartkę otrzymał Igor Busz za faul na Mateuszu Lisie.
Widzew szukał kolejnych sposobów na sforsowanie dobrze
zorganizowanej defensywy przeciwnika. W 78. minucie trener Ściebura
przeprowadził podwójną zmianę: Marcina Kozłowskiego wprowadził za Mikołaja
Kopkę, a Nikodema Stachowicza za Mikołaja Czerniatowicza.
Po wejściu rezerwowych gospodarze próbowali częściej
wykorzystywać prawą stronę boiska. Kozłowski oddał strzał zewnętrzną częścią
stopy, ale piłka przeleciała obok bramki. W kolejnych akcjach Widzew próbował
przyspieszać grę i szukać podań w pole karne, jednak Warta skutecznie
przerywała ataki.
W końcowej fazie spotkania zrobiło się bardziej nerwowo.
Żółtą kartkę za przytrzymywanie Daniela Gryzia obejrzał Oleg Trubnikow.
Kartkami zostali również ukarani członkowie sztabów obu zespołów, a w 86.
minucie żółtą kartkę otrzymał kapitan Warty Mateusz Lis.
W końcówce coraz groźniejsza była Warta. W jednej z akcji
Kacper Drzazga znalazł się w polu karnym, ale Sebastian Zieleniecki zablokował
jego uderzenie. Goście ponowili atak, a Drzazga ponownie doszedł do sytuacji
strzeleckiej. Tym razem Franciszek Golański popisał się kolejną znakomitą
interwencją, nie pozwalając Warcie podwyższyć prowadzenia.
Widzew nie odpuszczał i próbował jeszcze doprowadzić do
remisu. Daniel Gryzio przedarł się przez obronę i zagrał na drugą stronę do
Igora Busza, ale jego uderzenie nie było wystarczająco dokładne.
W doliczonym czasie gry gospodarze mieli kolejne okazje. Po
dobrej akcji Oliwiera Pyzi piłka trafiła do Szymona Sołtysińskiego, który
uderzył głową. Żyła zdołał jednak obronić strzał. Chwilę później bramkarz
Widzewa ponownie uratował swój zespół, zatrzymując kolejną próbę Drzazgi.
W ostatnich akcjach Golański podłączył się nawet do ofensywy
przy stałym fragmencie gry, szukając szansy na wyrównanie. Widzew wykonywał
kolejne dośrodkowania, ale obrona Warty oraz Marcin Żyła nie pozwolili
gospodarzom zdobyć bramki.
Ostatecznie rezerwy Widzewa Łódź przegrały z Wartą Sieradz
0:1. O wyniku przesądził gol Bartosza Bierońskiego z końcówki pierwszej połowy.
Gospodarze mieli okazje, by odmienić losy spotkania, a
najważniejszą z nich był niewykorzystany rzut karny Szymona Sołtysińskiego.
Warta była dobrze zorganizowana w defensywie, a jej bramkarz skutecznie
interweniował w kluczowych momentach. Po stronie Widzewa na wyróżnienie
zasłużył Franciszek Golański, który kilkukrotnie uchronił drużynę przed utratą
kolejnych bramek.
Widzew II Łódź – Warta Sieradz 0:1 (0:1)
0:1 Bartosz Bieroński 45'
Widzew II Łódź: Franciszek Golański – Jakub Dryzner (65, Oliwier Pyzia), Alan Knapek, Sebastian Zieleniecki, Szymon Sołtysiński, Antoni Klukowski (46, Daniel Gryzio), Mikołaj Czerniatowicz (78, Nikodem Stachowicz), Igor Busz, Daniel Tanżyna, Paweł Kołodziejczyk, Mikołaj Kopko (78, Marcin Kozłowski).
Warta Sieradz: Marcin Żyła – Piotr Mielczarek (74' Kacper Drzazga), Artur Sujka (61, Miłosz Kurowski), Bartłomiej Kręcichwost, Mateusz Lis, Olech Trubnikow, Aleksander Ślęzak, Dawid Owczarek, Bartłomiej Maćczak, Bartosz Bieroński, Wiktor Smoliński.
Żółte kartki: Mikołaj Kopko, Igor Busz, Marcin Kozłowski – Olech Trubnikow, Mateusz Lis.
Niewykorzystany rzut karny: Szymon Sołtysiński (Widzew II) – strzał niecelny.
Sędziował: Marek Semrał (Bydgoszcz).
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.