W obecnym sezonie najwyższej klasy rozgrywkowej występuje trzynaście zespołów, dlatego w każdej kolejce jedna drużyna musi odpoczywać. Tym razem przerwa przypadła Widzewowi, który po trzech rozegranych spotkaniach miał na koncie pięć punktów.
Podopieczne łódzkiego klubu rozpoczęły sezon od zwycięstwa nad zespołem z Gorzowa Wielkopolskiego 76:71. Następnie przegrały na wyjeździe z Polonią Warszawa 69:80, by w trzeciej kolejce efektownie rozbić MKS Pruszków aż 99:63.
Bilans dwóch zwycięstw i jednej porażki pozwalał Widzewiankom zajmować czwarte miejsce. Po weekendowych meczach rywalek łodzianki znalazły się jednak na siódmej pozycji, choć ich dorobek pozostał bez zmian.
Na prowadzeniu umocnił się niepokonany MOSiR Bochnia, który wysoko wygrał na wyjeździe z MKS Pruszków 112:65. Czwarte zwycięstwo zapewniło zespołowi z Małopolski osiem punktów. Kolejne miejsca zajmują Ślęza Wrocław i Energa Toruń, mające po siedem punktów.
Widzew zgromadził dotychczas pięć punktów, a jego bilans małych punktów wynosi 244:214. Warto jednak pamiętać, że łodzianki rozegrały o jedno spotkanie mniej niż większość rywalek z czołówki.
Najbliższa okazja do poprawienia dorobku nadarzy się już w sobotę, 17 października. Widzewianki zmierzą się na wyjeździe z Wisłą Kraków, która przegrała wszystkie cztery dotychczasowe spotkania.
Początek meczu w hali przy ulicy Reymonta 22 zaplanowano na godzinę 16:00. Dla czerwono-biało-czerwonych będzie to szansa na trzecie zwycięstwo w sezonie i powrót na wyższe miejsce w tabeli.
Choć Widzew spadł w ligowej klasyfikacji, początek rozgrywek nadal można oceniać pozytywnie. Teraz najważniejsze będzie potwierdzenie dobrej dyspozycji na parkiecie w Krakowie.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.