WIDZEW ŁÓDŹ TO WIĘCEJ NIŻ KLUB, WIĘCEJ NIŻ HISTORIA. TO TRADYCJA, DUMA, CHARAKTER I WIERNOŚĆ, KTÓRE ŁĄCZĄ POKOLENIA. CZERWONO-BIAŁO-CZERWONI NA ZAWSZE! 14.10.2026
Aktualności

„Widzewski charakter” to nie były puste słowa. Nieznane historie Krzysztofa Surlita

Strzelał gole Manchesterowi United i Juventusowi, imponował potężnym uderzeniem i nigdy nie odpuszczał na boisku. Krzysztof Surlit był jedną z najważniejszych postaci legendarnego Widzewa Łódź. Teraz jego historię na nowo odkrywają Dariusz Postolski i Kamil Kijanka, autorzy książki „Krzysztof Surlit. Widzewski charakter”. W rozmowie z „Expressem Ilustrowanym” opowiedzieli o nieznanych dotąd szczegółach życia piłkarza i wartościach, które ich zdaniem powinny wyróżniać również współczesny Widzew.

„Widzewski charakter” to nie były puste słowa. Nieznane historie Krzysztofa Surlita

Surlit należał do pokolenia zawodników, które sięgało po mistrzostwa Polski i bez kompleksów rywalizowało z europejskimi potęgami. Kibice zapamiętali go przede wszystkim dzięki niezwykle mocnym strzałom oraz bezkompromisowej postawie. Autorzy biografii przekonują jednak, że za jego sportowymi sukcesami kryła się znacznie ciekawsza historia.

Jednym z największych odkryć podczas pracy nad książką okazały się prywatne notatniki Surlita. Piłkarz od młodości gromadził wycinki prasowe, zapisywał wydarzenia ze swojej kariery i starannie archiwizował materiały. Dzięki nim autorzy mogli odtworzyć również mniej znane fragmenty jego piłkarskiej drogi, w tym występy we Francji i Finlandii.

Nie zabrakło ciekawostek dotyczących słynnego uderzenia widzewiaka. Dariusz Postolski przytoczył historię pomiaru siły strzału przeprowadzonego w Finlandii. Według jego relacji wynik Surlita miał przewyższać rezultat osiągnięty przez Ronalda Koemana. To jednak wspomnienie przedstawione przez autora, a nie niezależnie potwierdzony rekord.

Surlit imponował nie tylko na murawie. Jak wspominają autorzy, był człowiekiem niezwykle dokładnym i przywiązanym do zasad. Potrafił zwracać uwagę nawet na nierówno ułożone frędzle dywanu. Podobnej staranności oczekiwał od siebie i innych na boisku.

  • Widzewski charakter nie był pustym sloganem. On naprawdę taki był - podkreślił Kamil Kijanka w rozmowie z „Expressem Ilustrowanym”.

Szczególnie interesująco zabrzmiały wypowiedzi autorów dotyczące dzisiejszego Widzewa. Postolski zwrócił uwagę, że dawną drużynę tworzyli zawodnicy niezwykle ambitni, twardzi i mocno związani z klubem. Jego zdaniem obecnie znacznie trudniej odnaleźć podobne postawy. Kijanka dodał natomiast, że chciałby widzieć w zespole więcej piłkarzy autentycznie utożsamiających się z Widzewem.

Biografia „Krzysztof Surlit. Widzewski charakter” ukazała się 23 września nakładem wydawnictwa SQN. Licząca 400 stron książka przedstawia nie tylko piłkarskie osiągnięcia legendy, ale również jego życie prywatne i wspomnienia osób, które znały go najlepiej.

To historia, która przypomina, że wielkość Widzewa budowały nie tylko zdobyte trofea, ale przede wszystkim ludzie gotowi walczyć o klub do ostatniego gwizdka.

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ Facebook X

Komentarze

0

Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.