Jusuf Gazibegović rozpoczął niedzielne spotkanie z Piastem Gliwice w podstawowym składzie Widzewa Łódź. Prawy obrońca odegrał ważną rolę przy bramce wyrównującej, kiedy w 71. minucie dośrodkował z rzutu rożnego, a piłkę do siatki skierował Karol Świderski. Dwie minuty później Bośniak opuścił jednak boisko, ustępując miejsca Marcelowi Krajewskiemu.
Przedwczesne zejście 26-latka mogło wzbudzić niepokój wśród kibiców czerwono-biało-czerwonych. Tym bardziej że zawodnik niedawno wrócił do pełnej dyspozycji po problemach mięśniowych. Jak się jednak okazało, tym razem powód zmiany był znacznie mniej poważny.
Widzew Łódź wyjaśnił za pośrednictwem serwisu X, że obrońca zmagał się jedynie ze skurczami mięśniowymi. Klub przekazał również uspokajającą informację dotyczącą jego dostępności na kolejne spotkanie.
„Jusuf będzie do dyspozycji trenera przed najbliższym meczem” – poinformował łódzki klub.
To istotna wiadomość dla Mateusza Stolarskiego, który przygotowuje drużynę do kolejnego ligowego wyzwania. Gazibegović, wypożyczony pod koniec lipca z niemieckiego 1. FC Köln, rozegrał dotychczas trzy spotkania w barwach Widzewa. W starciu z Piastem zanotował swoją pierwszą asystę.
Niedzielna rywalizacja w Gliwicach zakończyła się porażką łodzian 1:2. Po samobójczym trafieniu Giannisa Papanikolaou i wyrównującym golu Świderskiego o zwycięstwie gospodarzy przesądził Quentin Boisgard, który zdobył bramkę w doliczonym czasie gry.
Najbliższą okazję do przełamania niekorzystnej serii Widzewiacy będą mieli już w piątek, 16 października. W ramach 11. kolejki Ekstraklasy podejmą na własnym stadionie Wisłę Kraków. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:30.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.