Pierwszy w zestawieniu jest Mindaugas Nikolicius, który objął funkcję dyrektora sportowego Widzewa Łódź 5 marca 2025 roku. W dziesięciu kolejnych meczach ligowych czerwono-biało-czerwoni odnieśli cztery zwycięstwa, zanotowali jeden remis i ponieśli pięć porażek. Pozwoliło im to zgromadzić 13 punktów.
Na początku października 2025 roku do klubu dołączył Dariusz Adamczuk, obejmując stanowisko pełnomocnika zarządu do spraw sportu. W pierwszych dziesięciu ligowych spotkaniach po jego przyjściu Widzew wygrał trzykrotnie, raz zremisował i sześciokrotnie schodził z boiska pokonany. Dało to łącznie 10 punktów.
Trzecią osobą uwzględnioną w porównaniu jest Łukasz Masłowski, który 10 sierpnia 2026 roku rozpoczął pracę jako dyrektor pionu sportowego. W pierwszych dziesięciu kolejkach obecnego sezonu Widzew zdobył dziewięć punktów, notując jedno zwycięstwo, sześć remisów i trzy porażki.
W tym miejscu pojawia się jednak istotna różnica. Trzy pierwsze mecze obecnego sezonu rozegrano jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem pracy Masłowskiego. Wśród nich znalazło się jedyne dotychczasowe ligowe zwycięstwo łodzian, odniesione 9 sierpnia nad Jagiellonią Białystok.
Od momentu formalnego objęcia stanowiska przez Masłowskiego Widzew rozegrał siedem spotkań ligowych, w których zdobył zaledwie cztery punkty. Zespół czterokrotnie remisował i trzykrotnie przegrywał, ani razu nie odnosząc zwycięstwa.
Jeżeli zastosujemy jednakowy okres pierwszych siedmiu meczów ligowych po rozpoczęciu pracy każdego z działaczy, otrzymamy następujące zestawienie:
- Mindaugas Nikolicius – 10 punktów (3 zwycięstwa, 1 remis, 3 porażki).
- Dariusz Adamczuk – 10 punktów (3 zwycięstwa, 1 remis, 3 porażki).
- Łukasz Masłowski – 4 punkty (0 zwycięstw, 4 remisy, 3 porażki).
Liczby pokazują, że obecny dorobek punktowy drużyny jest rozczarowujący, a kolejne zmiany w pionie sportowym nie przyniosły dotąd oczekiwanej poprawy wyników.
Nie oznacza to jednak, że odpowiedzialność za rezultaty można przypisać wyłącznie dyrektorom. Wpływ na postawę zespołu mają również trenerzy, zawodnicy, wcześniejsze decyzje transferowe oraz czas potrzebny na wprowadzenie zmian.
Warto także pamiętać, że Nikolicius i Adamczuk przez pewien okres pracowali w klubie równocześnie, a obecny pion sportowy tworzą również Artur Płatek i Piotr Kosiorowski. Nie można zatem traktować analizowanych okresów jako całkowicie odrębnych etapów zarządzania klubem.
Jedno jest pewne – Widzew potrzebuje nie tylko stabilizacji organizacyjnej, ale przede wszystkim regularnych zwycięstw. Kibice mają prawo oczekiwać, że zmiany personalne, inwestycje w kadrę i rozwój struktur sportowych przełożą się wreszcie na wyniki pierwszej drużyny. To właśnie osiągnięcia na boisku będą ostatecznym sprawdzianem skuteczności przyjętej strategii.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.