Od pierwszych minut Widzew starał się przejmować inicjatywę. W 7. minucie Karol Świderski oddał zbyt lekki strzał, z którym bez problemów poradził sobie Philipp Schulze. Chwilę później gospodarze byli znacznie bliżej szczęścia. Po dośrodkowaniu Dariana Malesa Giannis Papanikolaou trącił piłkę głową, ale ta przeleciała minimalnie obok słupka.
W 12. minucie Mariusz Fornalczyk przedarł się lewym skrzydłem i zagrał wzdłuż pola karnego. Zabrakło jednak zawodnika, który zamknąłby akcję. Widzew nadal szukał swoich szans, a w 10. minucie odpowiedział niecelnym uderzeniem z dystansu Zeidane Inoussa.
W 16. minucie Widzew objął prowadzenie! Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Karol Świderski i głową skierował piłkę do bramki. Shehu próbował jeszcze zmienić jej tor lotu piętą, ale nie dotknął futbolówki. Philipp Schulze nie zdołał skutecznie interweniować i gospodarze mogli cieszyć się z gola na 1:0.
Niedługo później spotkanie przyniosło jednak niepokojące wieści dla kibiców Widzewa. W 20. minucie Mariusz Fornalczyk upadł na murawę bez kontaktu z przeciwnikiem, chwytając się za mięsień uda. Skrzydłowy nie był w stanie samodzielnie opuścić boiska i potrzebował pomocy medycznej. Dwie minuty później zastąpił go Stipe Biuk.
Z czasem coraz groźniejszy stawał się Górnik. W 25. minucie Peter Federico González uderzył z dystansu, a piłka przeleciała tuż obok słupka. Minutę później Bartłomiej Drągowski musiał interweniować po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Bramkarz Widzewa pokazał klasę również w 29. minucie, kiedy obronił groźny strzał z bliskiej odległości. Chwilę wcześniej żółtą kartką został ukarany Malthe Højbjolt.
W kolejnych minutach zabrzanie nadal szukali wyrównania. Swoich szans próbowali Sondre Liseth i Zeidane Inoussa, ale defensywa Widzewa, wspierana przez dobrze dysponowanego Drągowskiego, długo utrzymywała korzystny rezultat. W 36. minucie golkiper gospodarzy ponownie wygrał pojedynek z Inoussą, choć sędzia asystent zasygnalizował spalonego.
W 39. minucie Widzew mógł podwyższyć prowadzenie. Po dobrym zagraniu Dariana Malesa Emil Kornvig znalazł się w znakomitej sytuacji i uderzył z półwoleja z bliskiej odległości. Philipp Schulze zdołał jednak odbić piłkę i uratował swój zespół przed stratą drugiego gola.
Niewykorzystana okazja szybko się zemściła. W 41. minucie Kacper Urbański doprowadził do wyrównania. Zawodnik Górnika miał zbyt dużo miejsca przed polem karnym i oddał mocny, precyzyjny strzał zza szesnastki. Piłka wpadła tuż przy słupku, a Drągowski nie miał szans na skuteczną interwencję.
Końcówka pierwszej połowy przyniosła kolejne zagrożenia pod bramką Widzewa. W 44. minucie Inoussa nie wykorzystał dogodnej sytuacji, posyłając piłkę obok słupka. Gospodarze próbowali jeszcze odpowiedzieć, ale do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Po pierwszych 45 minutach Widzew Łódź remisuje z Górnikiem Zabrze 1:1. Łodzianie potrafili wykorzystać stały fragment gry, jednak goście stworzyli kilka groźnych sytuacji i przed przerwą doprowadzili do wyrównania. Po zmianie stron czerwono-biało-czerwoni będą musieli ponownie poszukać sposobu na defensywę zabrzan.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.