Szef Akademii Widzewa wrócił do sprawy swojej przyszłości w rozmowie z Ekstraklasa TV. Wypowiedzenie złożył w czerwcu, jednak ostatecznie zdecydował się kontynuować pracę przy al. Piłsudskiego.
Urban podkreślił, że od początku ważne było dla niego stanowisko nowego dyrektora pionu sportowego. Masłowski jasno deklarował, że chce zatrzymać go w klubie. Dyrektor akademii sprawdzał również, jak jego przyszły współpracownik układał relacje z innymi osobami w środowisku piłkarskim.
- Uznałem, że warto jeszcze raz spróbować - przyznał Urban, wyjaśniając powody pozostania w Widzewie.
Obaj działacze rozmawiali o funkcjonowaniu akademii oraz kierunku jej dalszego rozwoju. Urban zaznaczył, że współpraca nie ogranicza się do formalnych spotkań raz w miesiącu. Przedstawiciele pionu sportowego pozostają w stałym kontakcie i na bieżąco konsultują różne kwestie.
Dyrektor zwrócił również uwagę na warunki pracy na Łodziance. Ocenił je jako odpowiednie do codziennego szkolenia, wskazując jednocześnie, że budynek nie został zaprojektowany z myślą o potrzebach akademii, a z obiektu korzystają także inne podmioty. Własny ośrodek treningowy pozwoliłby, jego zdaniem, rozwijać działalność na większą skalę.
W rozmowie pojawił się także temat Macieja Szymańskiego i spekulacji dotyczących jego ewentualnego przejścia do Jagiellonii Białystok. Urban zaprzeczył, by rozmawiał z nim o takim scenariuszu. Podkreślił przy tym szacunek do pracy, jaką Szymański wykonał przy budowie akademii Widzewa.
Pozostanie Urbana oznacza kontynuację pracy na czele młodzieżowych struktur klubu. Z jego wypowiedzi wynika, że istotne znaczenie mają dla niego zarówno relacje z nowym pionem sportowym, jak i wspólna wizja dalszego rozwoju akademii.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.