Jednym z najważniejszych tematów konferencji były bramki tracone przez Widzew w końcowych fragmentach spotkań. Dziennikarze zwracali uwagę, że w obecnym sezonie łodzianie kilkukrotnie pozwalali przeciwnikom na zdobywanie goli w ostatnich minutach. Mateusz Stolarski szczegółowo odniósł się do wydarzeń z meczu przeciwko Piastowi Gliwice, wskazując na konkretne błędy swoich podopiecznych.
Zdaniem szkoleniowca problem nie wynika z pecha, lecz z niewłaściwej realizacji założeń taktycznych. Trener wskazał trzy elementy, które zawiodły przy jednej ze straconych bramek: brak odpowiednio szybkiego doskoku do zawodnika dośrodkowującego, zbyt późne cofnięcie się obrońców w kierunku własnej bramki oraz niewłaściwe krycie przeciwnika w polu karnym.
– Więc to nie jest nieszczęście, to nie jest jakaś siła z góry, to jest brak realizacji zadań – podkreślił Stolarski.
Trener zaznaczył, że podobne sytuacje były analizowane podczas treningów, a zawodnicy otrzymali konkretne wskazówki dotyczące zachowania w defensywie. Jego zdaniem nie są to szczególnie skomplikowane elementy taktyczne, dlatego oczekuje od piłkarzy konsekwentnego wykonywania powierzonych obowiązków.
– To są proste rzeczy i oni są w stanie to robić – stwierdził szkoleniowiec.
Stolarski nie zamierza jednak ograniczać odpowiedzialności wyłącznie do swoich podopiecznych. Przyznał, że również on musi podejmować właściwe decyzje personalne i wybierać zawodników, którzy potrafią zachować koncentrację przez całe spotkanie.
W jego ocenie największym wyzwaniem nie jest obecnie samo opracowanie odpowiedniego planu taktycznego. Znacznie ważniejsze pozostaje wyselekcjonowanie piłkarzy zdolnych do jego realizacji również w trudnych momentach, gdy drużyna znajduje się pod presją przeciwnika.
Szkoleniowiec zapowiedział przy tym zmiany w wyjściowej jedenastce na spotkanie z Wisłą Kraków.
– Na pewno zmiany będą, ale nie sądzę, żeby to był szok – powiedział trener Widzewa.
Jednym z powodów poszukiwania nowych rozwiązań jest brak stabilnej formy poszczególnych zawodników. Stolarski zauważył, że niektórzy piłkarze potrafią rozegrać jedno lub dwa dobre spotkania, po czym ich dyspozycja wyraźnie się obniża. W rezultacie sztab szkoleniowy ma problem ze znalezieniem jedenastki gwarantującej powtarzalny poziom występów.
Jako jeden z przykładów piłkarzy, którzy przez pewien czas utrzymywali odpowiednią dyspozycję, trener wskazał Mario Garcíę. Jednocześnie podkreślił, że drużynie brakuje regularności, a właśnie ona stanowi jeden z warunków osiągania lepszych wyników.
Podczas konferencji poruszono także kwestie indywidualnych wyborów personalnych, w tym sytuację pomocników rywalizujących o miejsce w składzie. Stolarski wyjaśnił, że decyzja o wpuszczeniu Shehu w spotkaniu z Piastem była podyktowana charakterem rywalizacji. Sztab potrzebował zawodnika potrafiącego skutecznie zbierać drugie piłki i szybko przenosić grę w okolice pola karnego rywali.
Trener zaznaczył również, że Selahi pozostaje w treningu i czeka na swoją szansę. Ostateczne decyzje dotyczące składu mają wynikać przede wszystkim z potrzeb taktycznych i aktualnej dyspozycji zawodników.
Osobny fragment konferencji poświęcono analizie najbliższego przeciwnika. Stolarski przyznał, że Wisła Kraków dysponuje dużym potencjałem ofensywnym, a jej piłkarze potrafią łączyć wypracowane schematy z indywidualną kreatywnością.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że krakowianie dobrze czują się w grze z piłką i potrafią podejmować niekonwencjonalne decyzje w ofensywie. Z tego względu jednym z głównych założeń Widzewa ma być ograniczenie czasu, przez jaki Wisła będzie utrzymywać się przy piłce.
Istotnym tematem była także reakcja kibiców na ostatnie wyniki drużyny. Po spotkaniu w Gliwicach zawodnicy spotkali się z ostrą krytyką ze strony sympatyków łódzkiego klubu. Stolarski nie próbował jednak usprawiedliwiać swoich piłkarzy ani przerzucać odpowiedzialności na trybuny.
Podkreślił, że rozczarowanie kibiców jest konsekwencją dłuższego okresu niesatysfakcjonujących rezultatów, a nie pojedynczego nieudanego występu. Przypomniał również szczególną rolę sympatyków Widzewa w odbudowie klubu.
– My dzisiaj przyszliśmy do tego klubu, jesteśmy w nim gośćmi i mamy możliwość go reprezentowania – powiedział Stolarski.
Według trenera to drużyna powinna swoją postawą na boisku dostarczać kibicom powodów do radości. Zamiast oczekiwać wyrozumiałości po kolejnych niepowodzeniach, piłkarze muszą udowodnić, że są w stanie odwrócić niekorzystną sytuację.
W drugiej części konferencji głos zabrał również jeden z zawodników Widzewa. Piłkarz przekonywał, że pomimo przedłużającej się serii spotkań bez zwycięstwa w szatni nie brakuje zaangażowania ani wzajemnego wsparcia. Zapewniał, że nie dostrzega podziałów w drużynie, a relacje między zawodnikami pozostają dobre.
Jego zdaniem odpowiednia atmosfera nie wystarczy jednak do odnoszenia zwycięstw. Kluczowe jest przełożenie motywacji i przygotowania taktycznego na pełne dziewięćdziesiąt minut gry. To właśnie utrzymanie koncentracji do ostatniego gwizdka zostało wskazane jako jeden z najważniejszych warunków poprawy wyników.
Podczas spotkania z mediami poruszono również temat współpracy piłkarzy z klubowym psychologiem. Zawodnik pozytywnie ocenił prowadzone działania i zaznaczył, że zespół korzysta z dodatkowego wsparcia mentalnego. Jednocześnie podkreślił, że żadne rozwiązania organizacyjne nie zastąpią odpowiedzialności piłkarzy za wydarzenia na murawie.
Wyjaśniono ponadto okoliczności zmiany zawodnika po jego asyście w Gliwicach. Stolarski poinformował, że piłkarz nadal odbudowuje dyspozycję fizyczną po kontuzji i nie przeszedł pełnego okresu przygotowawczego. Prośba o zmianę wynikała z dużego wysiłku oraz ograniczeń fizycznych, a trener ocenił ją jako odpowiedzialne zachowanie.
Przed Widzewem spotkanie, które ma być kolejną próbą przełamania niekorzystnej serii. Stolarski nie ukrywa, że cierpliwość do powtarzających się błędów się kończy, a od zawodników oczekuje przede wszystkim skuteczności, regularności i konsekwencji w realizacji założeń taktycznych.
Mecz Widzewa Łódź z Wisłą Kraków zaplanowano na piątek, 16 października, o godzinie 20:30 na stadionie przy al. Piłsudskiego. Początek działalności strefy kibica pod trybuną D przewidziano na godzinę 17:30, natomiast otwarcie bram stadionu na 19:00.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.