WIDZEW ŁÓDŹ TO WIĘCEJ NIŻ KLUB, WIĘCEJ NIŻ HISTORIA. TO TRADYCJA, DUMA, CHARAKTER I WIERNOŚĆ, KTÓRE ŁĄCZĄ POKOLENIA. CZERWONO-BIAŁO-CZERWONI NA ZAWSZE! 16.10.2026
Aktualności

Bez bramek do przerwy. Widzew - Wisła 0:0

Pierwsza połowa spotkania Widzewa Łódź z Wisłą Kraków zakończyła się bezbramkowym remisem. Obie drużyny stworzyły sobie okazje do zdobycia gola, jednak zabrakło skuteczności. Nie brakowało również emocji, a rywalizację na kilka minut przerwano z powodu zadymienia boiska.

Bez bramek do przerwy. Widzew - Wisła 0:0

Od pierwszych minut Widzew starał się narzucić rywalom swoje warunki, stosując wysoki pressing. Już na początku spotkania błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Marcel Łubik, jednak gospodarze nie wykorzystali pomyłki bramkarza Wisły. Z czasem coraz śmielej zaczęli atakować Krakowianie. W 10. minucie zrobiło się groźnie w polu karnym Łodzian, ale Bartłomiej Drągowski poradził sobie z uderzeniem Angela Rodado. Niedługo później niecelnie główkował Alan Uryga.

Najlepszą okazję Widzew stworzył w 19. minucie. Amar Gazibegović przejął piłkę na połowie rywali i zdecydował się na strzał z dystansu. Futbolówka odbiła się od jednego z obrońców i trafiła do Frana Alvareza, który mocno uderzył z półwoleja. Świetną interwencją popisał się jednak Łubik, odbijając piłkę na poprzeczkę. Łodzianie próbowali również zagrozić bramce rywali po stałych fragmentach gry. Dwukrotnie okazję miał Visus, ale jego strzały były niecelne.

W 24. minucie żółtą kartkę za faul na Rodado obejrzał Giannis Papanikolaou. Kilka minut później sędzia Marcin Szczerbowicz musiał przerwać spotkanie z powodu gęstego dymu, który pojawił się nad murawą po odpaleniu środków pirotechnicznych na trybunach. Przerwa trwała blisko dziesięć minut, a gra została wznowiona w 39. minucie.

Po wznowieniu rywalizacji groźniej atakowała Wisła. Goście coraz częściej odbierali piłkę na połowie Widzewa i szukali okazji do oddania strzału. Swoich sił próbowali Kacper Duda oraz Julius Ertlthaler, jednak ich uderzenia mijały bramkę Drągowskiego. Dużą aktywnością wykazywał się również Rodado, który stwarzał zagrożenie dośrodkowaniami z rzutów rożnych.

Ze względu na wcześniejszą przerwę arbiter doliczył do pierwszej połowy aż dziesięć minut. W dodatkowym czasie Wisła nadal naciskała. Rodado próbował zaskoczyć Drągowskiego bezpośrednim dośrodkowaniem z narożnika boiska, ale bramkarz Widzewa zdołał odbić piłkę. Chwilę później napastnik Krakowian stanął przed kolejną szansą, jednak z bliskiej odległości uderzył nad poprzeczką.

Do przerwy Widzew remisuje z Wisłą Kraków 0:0. Łodzianie mieli swoje dobre momenty, ale w końcowej fazie pierwszej połowy inicjatywę przejęli goście. Po zmianie stron gospodarze będą musieli przede wszystkim poprawić dokładność podań i ograniczyć straty piłki na własnej połowie.

Widzew Łódź – Wisła Kraków 0:0 (do przerwy)

Żółte kartki: Giannis Papanikolaou (Widzew).

Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ Facebook X

Komentarze

0

Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.